Skradziona Toyota, cudze tablice i alkohol – 50-latek zatrzymany na S8
Niebezpieczna jazda na drodze S8 skończyła się zatrzymaniem 50-latka z Warszawy. Jechał skradzionym autem, bez uprawnień i po alkoholu.
Zgłoszenie od świadka o niebezpiecznych manewrach Toyoty na drodze ekspresowej S8 uruchomiło natychmiastową reakcję sieradzkiej drogówki. Zatrzymany za kierownicą 50-letni mieszkaniec Warszawy nie miał uprawnień do prowadzenia pojazdów, a badanie wykazało niemal 0,4 promila alkoholu w jego organizmie.
Podczas szczegółowej kontroli wyszło na jaw, że tablice rejestracyjne zamontowane w aucie należały do zupełnie innego pojazdu. Dociekliwość funkcjonariuszy pozwoliła ustalić, że sama Toyota figuruje jako utracona na terenie Niemiec.
Mężczyzna tłumaczył, że nie wiedział o kradzieży samochodu – miał go pożyczyć od znajomego po wspólnym spożywaniu alkoholu we Wrocławiu, gdyż nie miał innej możliwości powrotu do Warszawy. Usłyszał zarzuty paserstwa oraz jazdy z tablicami nieprzypisanymi do pojazdu, za co grozi do 5 lat więzienia. Dodatkowo odpowie za prowadzenie pod wpływem alkoholu i bez uprawnień – te wykroczenia mogą skutkować grzywną do 30 tys. zł i zakazem prowadzenia pojazdów do 3 lat. 50-latek był wcześniej notowany przez policję.
Na podstawie: KWP łódzka
