Ukradł walizki na dworcu w Koluszkach. Schwytany po dwóch godzinach
48-latek skradł bagaż i sprzęt elektroniczny wart ponad 5 tys. zł z dworca w Koluszkach. Policja złapała go w niecałe dwie godziny.
Tuż po godzinie 1:00 policjanci z Andrespola patrolujący Koluszki odebrali zgłoszenie o kradzieży na dworcu kolejowym. Kobieta, która wysiadła z pociągu, na chwilę straciła bagaż z oczu – gdy wróciła, walizki i plecaka już nie było. Złodziej zabrał też sprzęt elektroniczny, a łączna wartość strat przekroczyła 5 000 złotych.
Funkcjonariusze natychmiast przeanalizowali zapisy miejskiego monitoringu i nawiązali współpracę ze Strażą Ochrony Kolei, co pozwoliło wytypować podejrzanego. Już po godzinie 3:00 patrol zauważył mężczyznę siedzącego na przystanku autobusowym, którego ubiór zwrócił ich uwagę. Podczas interwencji mężczyzna był wyraźnie zdenerwowany i agresywnie reagował na pytania. Po przyjeździe kryminalnych przyznał się do kradzieży i wskazał miejsce ukrycia łupu – zagajnik na koluszkowskim blokowisku, gdzie bagaż spoczywał pod gałęziami i liśćmi.
48-letni mieszkaniec Brzezin został zatrzymany, a skradziony majątek odzyskano w całości. Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży, za który grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Sprawę prowadzą koluszkowscy policjanci pod nadzorem prokuratury w Brzezinach.
Na podstawie: KWP łódzka
