Wezwał policję na znajomych, sam trafił za kratki
Mieszkaniec Bielska wezwał policję do głośnej grupki pod blokiem. Okazało się, że sam w niej uczestniczył i łamał sądowy zakaz zbliżania się.
Bielszczanin zadzwonił na policję, skarżąc się na hałasujące osoby pod blokiem. Gdy mundurowi przyjechali na miejsce, ustalili, że mężczyzna sam brał udział w tym spotkaniu. Co więcej, przebywał w mieszkaniu matki, naruszając tym samym sądowy zakaz zbliżania się. Sprawa trafiła do sądu w trybie przyspieszonym, który wymierzył mu 30 dni aresztu.
Na podstawie: KWP podlaska
