Elektryczny motocykl zamiast roweru? 18-latek zapłaci wysoką cenę
2-letni zakaz jazdy, 2000 zł grzywny i kara do Funduszu Gwarancyjnego – taki wyrok usłyszał 18-latek za jazdę nieubezpieczonym pojazdem bez uprawnień.
Sąd skazał 18-latka za kierowanie pojazdem niedopuszczonym do ruchu, bez wymaganych uprawnień i bez ubezpieczenia OC. Młody kierujący podczas interwencji policji doprowadził do kolizji z radiowozem. Orzeczona kara to dwuletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, 2000 złotych grzywny oraz obowiązek wpłaty na Fundusz Gwarancyjny z tytułu braku OC.
Pojazd, którym się poruszał, technicznie spełnia warunki motocykla elektrycznego, choć często bywa mylony z rowerem elektrycznym. Granica jest precyzyjna: jeśli silnik przekracza moc 250 W, pojazd posiada manetkę umożliwiającą jazdę bez pedałowania, jego moc przekracza 4 kW lub może osiągać prędkość powyżej 45 km/h – w świetle prawa jest motocyklem. Oznacza to obowiązek posiadania uprawnień kategorii AM lub A, rejestracji, tablicy rejestracyjnej, ważnego badania technicznego oraz polisy OC.
Jak podkreślają funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Świebodzinie, zakup tego typu pojazdu – szczególnie dla dzieci i młodzieży – powinien być poprzedzony dokładnym sprawdzeniem przepisów. Nieznajomość prawa nie chroni przed poważnymi konsekwencjami.
Na podstawie: KWP lubuska
